Działka, miejsce spotkań najbliższych

Prace w ogrodach ruszyły pełną parą! Nasadzamy, grabimy, siejemy, by po wyczerpujących fizycznie zajęciach - ubrudzonym, ale jak z siebie dumnym usiąść w ogrodzie i zachwycać się efektem końcowym.

Atrapa roweru w ogrodzie
Autor: Ken Ratcliff
Źródło: http://www.flickr.com
A to właściwie początek wiosny! Dopiero przed nami relaks na relaks na zielonej trawie, rodzinne biesiady przy grillu czy też kwiaty w wazonie z własnego ogrodu. Nasz ogród... Nasza odskocznia. Podczas kiedy to co dostaliśmy od losu mija tak szybko, ogrodnictwo daje nam możliwość na chwilę odpoczynku, wyciszenia i spokoju. Bywa, że nasze ręce bywają ubrudzone ziemią, ale nasza dusza oraz umysł pozostają czyste. Świadomość, że robimy coś ważnego i wartościowego, a jednocześnie jakże przyjemnego - dodaje nam energii i chęci do dalszych prac.

Przestrzeń ogrodowa to również zabawa (Garden Idea), uśmiech na twarzy z powodu dobrze wykonanej pracy, obecność i beztroskie chwile spędzone z bliskimi, znajomymi i dziećmi. Dzięki tej zielonej przestrzeni jesteśmy w stanie nauczyć je odpowiedzialności i pracy, jak i rozwiejemy ich wątpliwości związane z produkcją „jedzenia”, jednocześnie przyzwyczajając do utrzymania ładu i porządku, dbania o własne narzędzia. Po działce mogą wtedy jeździć pojazdy dla dzieci.

Domki narzędziowe poradzą sobie z tym zadaniem znakomicie, a a nawet staną się miejscem przy którym zgromadzi się reszta domowników. Zwykle dają schronienie w czasie niepogody lub stają się nawet siedzibą majsterkowiczów. Zaletą domków jest możliwość jego modyfikacji. Taras? Niewystarczająca ilość półek czy haczyków? Nic trudnego. Ogród to także idealne miejsce na wprowadzanie ekologii. W prosty sposób uczymy dzieci jak ważna jest woda opadowa i jak przydatne na terenie ogrodu są kompostowniki - klik!.

Gromadzenie i wrzucanie odpadków organicznych, przyglądanie się jak w procesie rozkładu resztki i rośliny ulegają przemianom, by w końcu stanowić pożywkę dla nowych roślin – to bardzo absorbujące zajęcie dla małych ogrodników. Gdy nie mamy na swoim podwórku kompostownika, sugerujemy zaopatrzyć się w tę niewielką, ale bardzo przydatną skrzynkę.

Pamiętajmy tylko by nie wrzucać do kompostownika roślin u których możemy zaobserwować chorobę. Te trzeba najpierw spalić, a dopiero później dodać do kompostu, żeby powstrzymać rozwój szkodliwych mikroorganizmów.